POZYTYWNIE NAKRĘCENI NA EDUKACJĘ W IMIĘ NASZEJ WSPÓLNEJ PRZYSZŁOŚCI                    POZYTYWNIE NAKRĘCENI NA EDUKACJĘ W IMIĘ NASZEJ WSPÓLNEJ PRZYSZŁOŚCI                               

Drodzy Rodzice. Dając dziecku telefon, bierzecie odpowiedzialność za wszystko, co zrobi tym urządzeniem

portret kobiety, ciemne chmury Kupując dziecku telefon, kierujemy się troską, wygodą, chęcią zapewnienia bezpieczeństwa. To naturalne. Ale musimy powiedzieć to jasno i bez łagodzenia przekazu: smartfon w rękach osoby nieletniej to narzędzie o ogromnej mocy które może wprowadzić dziecko — i Was — w poważne kłopoty prawne. Telefon nie jest zabawką ani nagrodą, ani sposobem na „żeby nie odstawało od grupy”. To urządzenie, które może wyrządzić realną krzywdę innym ludziom, a Wasze dziecko może stać się sprawcą tej krzywdy, często nawet nie rozumiejąc konsekwencji swoich działań. A odpowiedzialność za to, jak dziecko korzysta z telefonu, spoczywa również na dorosłych 

Nagrywanie nauczycieli podczas lekcji, robienie zdjęć bez zgody, publikowanie filmów, tworzenie memów, transmisji na żywo, ośmieszanie rówieśników, udostępnianie treści przemocowych — to nie są żarty To nie są „dziecięce wygłupy” ani „niewinne eksperymenty”. To działania, które naruszają prawo godność i bezpieczeństwo drugiego człowieka. To działania, które mogą skrzywdzić nauczyciela, skrzywdzić inne dzieci, skrzywdzić Wasze własne dziecko. I to działania, które mogą mieć konsekwencje prawne zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.

I tu trzeba powiedzieć coś bardzo ważnego, choć trudnego: wielu rodziców wypiera, że ich dziecko może krzywdzić innych. Wierzymy, że „moje dziecko by tak nie zrobiło”, że jest spokojne, wrażliwe, ułożone. Ale zachowanie dziecka w domu i zachowanie dziecka w grupie to często dwa różne światy Poza domem działa presja rówieśnicza poza domem nie ma kontroli dorosłych poza domem dzieci testują granice próbują zaimponować innym a w Internecie czują się anonimowe i bezkarne To, że dziecko w domu jest „aniołem”, nie oznacza, że nie jest zdolne do krzywdzenia innych poza domem. Dlatego tak ważne jest, by nie zakładać automatycznie, że „moje dziecko na pewno nie”. Każde dziecko może. I każde dziecko potrzebuje jasnych zasad.

Nagrywanie nauczyciela bez zgody jest niezgodne z prawem Nauczyciel jest chroniony na prawach funkcjonariusza publicznego, co oznacza, że nagrywanie go bez zgody, publikowanie jego wizerunku, ośmieszanie go w Internecie, naruszanie jego godności — to działania nielegalne. To nie jest „przesada”. To nie jest „szukanie problemów”. To jest naruszenie prawa, które może zakończyć się interwencją sądu, odpowiedzialnością dziecka i odpowiedzialnością rodzica.

W Polsce odpowiedzialność prawna nie zaczyna się dopiero w dorosłości. Od 10 roku życia dziecko może ponosić odpowiedzialność za przejawy demoralizacji Od 13 roku życia może odpowiadać za czyny karalne takie jak znieważenie nauczyciela, naruszenie nietykalności, bezprawne nagrywanie i publikowanie wizerunku, nękanie, groźby, stalking, cyberprzemoc. I pamiętajmy: każda z tych sytuacji może prowadzić również do konsekwencji dla rodziców, bo odpowiedzialność dziecka nie wyklucza odpowiedzialności dorosłych. Często ją uruchamia 

I tu musimy powiedzieć coś jeszcze mocniej: podobne zasady obowiązują również rodziców. Coraz częściej docierają do nas sygnały, że niektórzy dorośli posuwają się do nagrywania nauczycieli, ośmieszania ich w Internecie, publikowania fragmentów rozmów. To nie jest „dowód”. To nie jest „kontrola”. To nie jest „walka o swoje”. To jest łamanie prawa 

Dorosły, który nagrywa nauczyciela bez zgody, publikuje jego wizerunek, ośmiesza go lub narusza jego dobra osobiste, odpowiada na gruncie prawa karnego i cywilnego Może zostać pozwany. Może zostać ukarany. Może ponieść konsekwencje finansowe i prawne. To nie są sytuacje teoretyczne. To realne sprawy, które już trafiają do sądów.

Rodzice ponoszą również odpowiedzialność cywilną za szkody wyrządzone przez dziecko Jeśli dziecko nagra nauczyciela, opublikuje nagranie, ośmieszy kogoś w Internecie, naruszy czyjeś dobra osobiste, to rodzic może zostać zobowiązany do przeprosin, zadośćuczynienia, pokrycia kosztów szkody, usunięcia treści z Internetu i współpracy w postępowaniu wyjaśniającym. Kupując dziecku telefon, bierzecie Państwo odpowiedzialność za to, jak dziecko z niego korzysta. Nie szkoła. Nie nauczyciel. Nie Internet. Wy.

Telefon to narzędzie, które wymaga instrukcji obsługi Dziecko nie rodzi się z wiedzą, co wolno, a czego nie wolno w Internecie. To rodzic musi to powiedzieć. To rodzic musi ustalić zasady. To rodzic musi sprawdzać, reagować, tłumaczyć. Telefon bez rozmowy o odpowiedzialności jest jak samochód bez hamulców prędzej czy później wydarzy się coś, czego nikt nie chciał.

Szkoła ma obowiązek reagować. Jeśli dziecko nagrywa nauczyciela, publikuje nagrania, ośmiesza innych, szkoła nie może „przymykać oka”. Musi działać, chronić nauczyciela, chronić innych uczniów, chronić Wasze dziecko również przed konsekwencjami jego własnych działań. To nie jest surowość. To jest obowiązek szkoły

Rodzice i szkoła stoją po tej samej stronie Po stronie bezpieczeństwa, odpowiedzialności i szacunku. Dając dziecku telefon, dajecie mu narzędzie, które może być wspaniałe — jeśli towarzyszy mu rozmowa, edukacja i granice. Bez tego może stać się narzędziem krzywdy — dla innych i dla samego dziecka. Dlatego prosimy: rozmawiajcie z dziećmi, uczcie, tłumaczcie, ustalajcie zasady, reagujcie. Bo to, co dla dziecka jest „żartem”, dla dorosłego może być naruszeniem prawa. A konsekwencje ponoszą wszyscy — dziecko, rodzic i szkoła.